Bingo

Wiele razy zapewne widzieliśmy, szczególnie w starszych amerykańskich produkcjach filmowych momenty, gdy ludzie w dużych salach grywali w bingo. Byli to raczej nad wiek dojrzali emeryci, a wizja i stereotyp ukształtowany przez filmowy świat, długo pozostawał w umysłach i pamięci ludzi. Z czasem do bingo przekonali się również młodsze osoby i odnaleźli w tej towarzyskiej grze sposób na wspaniałą rozrywkę. Nawet Watykan zaakceptował grę bingo i nie potępił jej miłośników. Dziś każdy ma okazję spotkać się z tą przemiłą grą w kasynach internetowych. Nie odejmują jej uroku towarzyskości, gdyż dostępne są tam chaty.

Gracze bingo mają mają za zadanie ułożenie linii z liczb na swoich planszach. Liczby są losowane lub generowane przez maszynę. Gdy prowadzący wyraźnie je wyczytuje, uczestnicy rozgrywki szukają i zakreślają je na swoich kuponach. Im ich więcej, tym większe szanse na wygranie. Jednak trzeba to jeszcze wszystko ogarnąć. Bingo ma proste zasady, a szybkość i spostrzegawczość pomagają w rozgrywce. Reszta to tylko kwestia szczęśliwego trafu. Gdy jeden z graczy skreśli liczby w jednym rzędzie, oznajmia zwycięstwo zgłaszając bingo. Graczy może być tyle, ile miejsc posiada sala do rozgrywki bingo. Oczywiście ten problem nie występuje w kasynach online.

Śmieszna jest troszkę historia związana z nazwą gry. Gdy trafiła ona do Stanów Zjednoczonych, nazywała się beano. To od fasoli, co sam wyraz beano oznacza tak po polsku, którą gracze zakrywali wyczytane numery. Można sobie tylko wyobrazić jak komplikowało to rozgrywkę. Ziarna fasolki zapewne były dość uciążliwe, mogły się na przykład przesunąć. Pewnego razu podekscytowany zwycięzca przejęzyczył się i zamiast krzyknąć beano, zatriumfował bingo. Bingo spodobało się bardzo zebranej publiczności i organizatorom. Odtąd gra nazywała się bingo, a fasolki zostały zastąpione pisakami. Bingo w różnych krajach posiada odmienne nazwy, a co za tym idzie, również okrzyki wygrywających.